Czego szukasz?
Zadzwoń: +48 577 003 838
męska tokofobia i syndrom kuwarda

Nie tylko kobiety boją się porodu! O męskiej tokofobii i syndromie kuwady.

Ciąża to czas pełen emocji, oczekiwań i zmian – zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. O intensywnym lęku kobiet przed porodem pisaliśmy W TYM ARTYKULE. Dziś przyjrzymy się problemom “ciężarnych” panów. W temacie ciąży większość uwagi skupia się na przyszłych matkach. Jednak coraz więcej badań i obserwacji wskazuje na to, że również partnerzy mogą doświadczać silnych emocji, lęków, a nawet fizycznych objawów związanych z okresem ciąży. Męski lęk przed porodem – tokofobia– oraz syndrom kuwady, czyli współodczuwanie zmian towarzyszących ciąży, rzucają nowe światło na rolę mężczyzn w procesie oczekiwania na dziecko.

Męska tokofobia- co to jest?

Męska tokofobia to intensywny, irracjonalny lęk przed porodem partnerki lub lęk związany z przyszłym ojcostwem. Może przejawiać się zarówno obawami o zdrowie kobiety i dziecka, jak i strachem przed odpowiedzialnością. Chociaż mężczyźni nie doświadczają ciąży fizycznie, ich lęki i stres są często równie intensywne.

Objawy męskiej tokofobii mogą obejmować nadmierne zamartwianie się o przebieg porodu, unikanie rozmów na temat ciąży i przyszłości. To również napięcie emocjonalne lub izolowanie się od partnerki. To też objawy psychosomatyczne (takie jak bóle głowy, nudności czy bezsenność), obawy przed własną niekompetencją w roli ojca. Mężczyźni odczuwają też strach przed komplikacjami zdrowotnymi partnerki lub dziecka. Mają też poczucie braku kontroli w sytuacjach kryzysowych czy lęk przed utratą bliskiej osoby.

Objawy męskiej tokofobii to też niepokój, problemy ze snem czy drażliwość. Unikają też często nawet samych rozmów o porodzie czy zaangażowania w przygotowania do niego. Mężczyźni dotknięci tym lękiem często czują się osamotnieni i niezdolni do wyrażenia swoich obaw, co dodatkowo potęguje stres.

Skąd bierze się męska tokofobia?

Podobnie jak w przypadku kobiet, lęk mężczyzn związany z porodem i ciążą ma różnorodne podłoże. Główne czynniki wpływające na wystąpienie męskiej tokofobii znajdziesz poniżej:

1. czynniki psychologiczne

  • traumatyczne doświadczenia: świadkowie trudnych porodów lub ciążowych komplikacji w rodzinie mogą odczuwać obawy, które przenoszą na własną sytuację.
  • lęk przed odpowiedzialnością: przyszłe ojcostwo wiąże się z wieloma zmianami. To może być źródłem niepokoju dla mężczyzn, którzy czują presję sprostania nowym wyzwaniom.

2. społeczne i kulturowe

  • presja otoczenia: oczekiwania dotyczące „idealnego ojcostwa” lub wzorców męskości mogą nasilać lęk.
  • brak edukacji i wsparcia: mężczyźni często mają ograniczony dostęp do grup wsparcia, kursów prenatalnych czy materiałów edukacyjnych, które mogłyby zmniejszyć ich lęk.

3. biologiczne i emocjonalne

  • syndrom couvade (kuwady): niektórzy mężczyźni doświadczają objawów psychosomatycznych związanych z ciążą partnerki, co może pogłębiać ich stres i lęk.
  • obawy o partnerkę i dziecko: mężczyźni mogą obawiać się komplikacji porodowych lub nieoczekiwanych trudności zdrowotnych.

Syndrom kuwady (couvade)– współodczuwanie ciąży przez mężczyzn

Syndrom kuwady, nazywany także ciążą symulowaną, to zjawisko, w którym mężczyźni współodczuwają zarówno emocjonalne, jak i fizyczne objawy ciąży partnerki. Chociaż brzmi to jak kuriozum, jest to rzeczywisty fenomen, obserwowany w różnych kulturach na całym świecie.

Objawy syndromu kuwady mogą obejmować nudności,zmęczenie, bóle brzucha lub pleców,przyrost masy ciała, zmiany nastroju.

Wymiar emocjonalny syndromu kuwady obejmuje silne zaangażowanie emocjonalne w proces ciąży i intensywniejsze przeżywanie zmian w życiu rodzinnym.

Dlaczego mężczyźni doświadczają syndromu kuwady?

Przyczyny tego zjawiska nie są w pełni poznane, ale istnieje kilka teorii. Przede wszystkim występują tu czynniki psychologiczne. Mężczyźni identyfikują się z partnerką, co prowadzi do fizycznego i emocjonalnego współodczuwania.

Mogą występować też zaburzenia hormonalne.  Badania wskazują, że u niektórych mężczyzn podczas ciąży partnerki zmienia się poziom hormonów, takich jak testosteron i prolaktyna. Może to wpływać na ich zachowanie i odczucia.

Ważny wpływ mają też czynniki kulturowe i społeczne. W kulturach, gdzie mężczyźni silnie angażują się w opiekę nad kobietą w ciąży, syndrom kuwady jest bardziej powszechny.

Tokofobia i syndrom kuwady – dwa oblicza męskich emocji w ciąży

Męska tokofobia i syndrom kuwady wydają się być przeciwstawnymi zjawiskami. Jednak obie sytuacje pokazują, jak głęboko mężczyźni mogą być zaangażowani emocjonalnie w okres ciąży. Tokofobia ujawnia lęk i niepokój związany z wyzwaniami, jakie niesie ciąża i poród. Syndrom kuwady wskazuje na empatię i bliskość emocjonalną wobec partnerki.

W praktyce oba te zjawiska mogą współistnieć, a mężczyźni, którzy je przeżywają, potrzebują wsparcia – zarówno od partnerki, jak i otoczenia.

Jak wspierać mężczyznę w trudnych emocjach związanych z ciążą?

Po pierwsze rozmowa i zrozumienie. Otwarta komunikacja jest kluczowa. Zapytaj partnera, co czuje, co go martwi i jak możesz mu pomóc. Pamiętaj, że taka rozmowa może być dla Twojego partnera trudna. Mężczyznom ciężko jest się przyznać do “słabości”. Wszak w okresie ciąży to od niego oczekuje się bycia tym “opiekującym się” stadem.

Edukacja i obycie się z tematem ciąży to też ważny aspekt, budujący poczucie bezpieczeństwa. Wspólne uczestnictwo w zajęciach przygotowawczych do porodu. Albo rozmowa z lekarzem. To może pomóc mężczyźnie zrozumieć, czego można się spodziewać i rozwiać część obaw. Zabieraj też swojego partnera na kontrolne badania, po to aby mógł naocznie upewnić się, jak przebiega ciąża.

Jeśli to nie pomaga, sięgnijcie po profesjonalne wsparcie.  W przypadku męskiej tokofobii warto skorzystać z pomocy psychologa lub terapeuty, który pomoże mężczyźnie poradzić sobie z lękiem. Pamiętaj, że w PsychoPark oferujemy zarówno wizyty u PSYCHIATRY ONLINE jak i NISKOPŁATNE WSPARCIE PSYCHOLOGICZNE, w cenie 100 zł za sesję. Terminy wizyt są naprawdę szybkie, także spokojnie zdążysz przed porodem.

Zaangażuj swojego partnera w proces ciąży. Mężczyźni, którzy aktywnie uczestniczą w przygotowaniach do porodu, często czują się pewniej i bardziej związani z partnerką oraz przyszłym dzieckiem.

Męska tokofobia i syndrom kuwady to dwa różne, ale równie ważne zjawiska. Pokazują, że ciąża wpływa nie tylko na kobiety, ale także na ich partnerów. Oba te fenomeny wymagają zrozumienia, empatii i wsparcia, by mężczyźni mogli lepiej radzić sobie z emocjami i wyzwaniami związanymi z oczekiwaniem na dziecko. Wspólna praca nad obawami i bliskość emocjonalna mogą pomóc przezwyciężyć trudności. Mogą też wzmocnić więź w związku, przygotowując parę na nową rolę rodziców.

A jeśli chcesz być na bieżąco z tym co dzieje się w Psychopark – obserwuj naszego bloga i stronę na FACEBOOK.

Zapraszamy do kontaktu 🙂

Zespół PsychoPark.pl

Może zainteresować Cię również:

terapia niskopłatna, tani psycholog online

Terapia niskopłatna w Psychopark

Na NFZ za długie kolejki a prywatnie za drogo? Mamy dla Ciebie rozwiązanie! Niskopłatna terapia psychologiczna online – tylko 100 zł za sesję

Zarówno długie kolejki na wizyty w ramach NFZ, jak i wysokie ceny prywatnej terapii mogą zniechęcać do szukania pomocy psychologicznej. Nie oznacza to jednak, że wsparcie profesjonalisty musi być poza Twoim zasięgiem! W Psychopark oferujemy niskopłatne wsparcie psychologiczne online, które łączy profesjonalizm, elastyczność i przystępną cenę – 100 zł za sesję.

Dowiedz się, dlaczego nasza oferta to idealne rozwiązanie i jak może pomóc Ci w odzyskaniu równowagi emocjonalnej!

Problemy psychiczne – nie czekaj, aż się pogłębią

Życie współczesne przynosi wiele wyzwań, takich jak:

  • Stres w pracy i wypalenie zawodowe,
  • Trudności w relacjach,
  • Nadmierne poczucie lęku czy smutku,
  • Problemy z samoakceptacją.

Często bagatelizujemy pierwsze symptomy, przekonując się, że „samo przejdzie”. Niestety, wiele problemów emocjonalnych narasta, prowadząc do trudności w codziennym funkcjonowaniu. Zwlekanie z pomocą może oznaczać więcej cierpienia i większe wyzwania terapeutyczne w przyszłości.

Rozpoczęcie terapii to nie tylko ulga od bieżących problemów, ale również inwestycja w przyszłość. To inwestycja w poprawę jakości życia, lepsze relacje i poczucie własnej wartości.

Czym wyróżnia się niskopłatna terapia psychologiczna w Psychoparku?

1. Przystępna cena, wysoka jakość

Za jedyne 100 zł za sesję możesz korzystać z profesjonalnego wsparcia terapeutycznego online. Dzięki niskim kosztom regularna terapia staje się dostępna dla osób, które wcześniej musiały rezygnować z pomocy z powodów finansowych.

2. Doświadczeni terapeuci

Nasza oferta opiera się na współpracy z psychologami po jednolitych studiach magisterskich – z tytułem magistra psychologii. Pracują pod stałym nadzorem superwizorów, co gwarantuje najwyższą jakość wsparcia. Terapia jest dostosowana do indywidualnych potrzeb klienta i prowadzona zgodnie z najnowszymi standardami.

3. Krótki czas oczekiwania

W odróżnieniu od terapii na NFZ, gdzie czas oczekiwania na wizytę może wynosić nawet kilka miesięcy, w Psychoparku dostęp do terapii jest niemal natychmiastowy. Szybki start procesu terapeutycznego pozwala skutecznie zająć się problemami, zanim staną się bardziej poważne.

4. Elastyczność i komfort

Nasze sesje odbywają się online. Dzięki temu możesz wybrać najbardziej dogodny dla siebie termin i miejsce, w którym Twoja terapia ma się odbywać. W ten sposób oszczędzasz czas i eliminujesz stres związany z dojazdem.

5. Kompleksowa pomoc

W Psychoparku pomagamy w szerokim zakresie problemów. Są to między innymi te, wymienione poniżej:

  • zaburzenia lękowe i depresyjne,
  • wyzwania emocjonalne w relacjach,
  • kryzysy życiowe,
  • niska samoocena i problemy z akceptacją siebie,
  • wypalenie zawodowe i trudności w radzeniu sobie ze stresem.

Jak terapia niskopłatna pomaga w praktyce?

Przeczytaj kilka opinii, którymi podzielili się nasi Pacjenci: 

Anna, 28 lat: „Odzyskałam kontrolę nad swoim życiem”

„Przez długi czas bałam się, że nie stać mnie na terapię. Dzięki niskopłatnej ofercie w Psychopark mogłam regularnie pracować nad sobą. Już po kilku sesjach zauważyłam, jak zmienia się moje podejście do stresu i relacji z ludźmi. Cieszę się, że mogłam sobie na to pozwolić”.

Marek, 35 lat: „Uwierzyłem w siebie”

„Stres i presja w pracy doprowadziły mnie do wypalenia zawodowego. Terapia pozwoliła mi odzyskać pewność siebie i nauczyła, jak radzić sobie z trudnościami. Fakt, że mogłem korzystać z tej pomocy za przystępną cenę, był kluczowy”.

Dlaczego warto rozpocząć terapię jak najszybciej?

Zadbaj o swoje zdrowie psychiczne teraz. Nie czekaj, aż sytuacja wymknie się spod kontroli. Terapia to nie luksus – to narzędzie, które może pomóc Ci w odzyskaniu równowagi emocjonalnej i wprowadzeniu trwałych zmian w Twoim życiu.

Nie pozwól, by finansowe obawy powstrzymały Cię przed szukaniem pomocy. Dzięki naszej ofercie możesz skorzystać z profesjonalnej pomocy bez nadmiernego obciążenia domowego budżetu.

Jak zacząć niskopłatną terapię psychologiczną w Psychopark?

To proste! Wystarczy kilka kroków aby rozpocząć współpracę terapeutyczną z Psychopark. Kroki te znajdziesz poniżej: 

  1. wejść na naszą stronę: Psychopark – Terapia niskopłatna,
  2. wypełnić formularz zgłoszeniowy,
  3. wybrać dogodny termin spotkania, dokonać płatności i zrobić pierwszy krok ku lepszemu życiu

Nie czekaj – w Psychoparku profesjonalna pomoc jest bliżej niż myślisz. Razem możemy znaleźć rozwiązanie Twoich problemów! Umów się już dziś i rozpocznij swoją drogę ku lepszemu samopoczuciu!

A jeśli chcesz być na bieżąco z tym co dzieje się w Psychopark to obserwuj naszego bloga i stronę na FACEBOOK.

Zapraszamy do kontaktu 🙂

Zespół PsychoPark.pl

Przełamywanie tabu: rozmowa o nerwicach i lęku w społeczeństwie

Dzisiaj w PsychoPark mamy dla Ciebie coś wyjątkowego. Wywiad z psychoterapeutą, który wreszcie pozwoli przełamać temat tabu, jakim są zaburzenia lękowe. Wielu naszych Pacjentów na co dzień się z nimi zmaga. To trudna walka. W dodatku, poza objawami psychicznymi i somatycznymi, towarzyszy im często także wstyd.

Uważają, że powinni przełamywać ten lęk. Gdy im się to nie udaje, mają silne poczucie winy. Często osoby, które cierpią na zaburzenia lękowe, są wyśmiewane i niezrozumiane przez otoczenie. Nawet najbliżsi często mówią, że jest to dziecinne. Oskarżają je o to, że przesadzają i na siłę wymyślają sobie problemy.

Dlatego ta rozmowa z psychoterapeutą jest tak ważna. Zarówno dla Pacjentów, jak i dla ich otoczenia. Mamy szczerą nadzieję, że wielu osobom otworzy oczy!

– Jaka jest definicja nerwicy i lęków w psychologii?

Psychoterapeuta: Obecnie potocznie używany termin ,,nerwica” został zastąpiony przez określenie ,,zaburzenie lękowe”. To zaburzenie psychiczne, niepsychotyczne, w którym chory zachowuje właściwą ocenę rzeczywistości. Najważniejszą ich cechą jest odczuwanie nadmiernego lęku lub niepokoju. Zaburzenia lękowe mogą mieć różne nasilenie. Zazwyczaj potęguje je stres lub choroby ogólnoustrojowe, na przykład niedoczynność, czy nadczynność tarczycy.

– A jakie są główne kategorie zaburzeń lękowych, z którymi najczęściej się spotykasz?

Psychoterapeuta: Najczęściej diagnozowane przeze mnie zaburzenia lękowe obejmują:

  • zaburzenie lękowe uogólnionego natężenia (GAD),
  • fobie społeczne,
  • zaburzenia obsesyjno-kompulsywne (OCD),
  • zaburzenie stresu pourazowego (PTSD),
  • ataki paniki,
  • zaburzenia lękowe związane z substancjami lub innymi warunkami medycznymi.

Często towarzyszy im również depresja. Spowodowana jest ona tym, jak negatywnie zaburzenie lękowe wpływają na funkcjonowanie pacjenta, jak mocno zmieniają jego codzienność i ograniczają normalne funkcjonowanie.

– Jakie są główne objawy związane z zaburzeniami lękowymi, z którymi pacjenci się do Ciebie zgłaszają?

Psychoterapeuta: Może zacznę od tego, że większość osób zapisuje się do mnie na konsultację psychologiczną online dopiero w momencie, gdy objawy zaburzeń lękowych są już znacznie nasilone. Wtedy pacjenci często stosują unikanie. To znaczy rezygnują z wykonywania tych czynności, które wzbudzają w nich silny lęk. Dlatego w skrajnych przypadkach nie mają życia towarzyskiego, pracują zdalnie (żeby się nie narażać na niebezpieczeństwo), przestają uprawiać hobby. Wracając jednak do pytania o objawy, to bywają one naprawdę uciążliwe. Mogę wśród nich wymienić na przykład: intensywny niepokój, natrętne myśli, trudności z koncentracją, czy bezsenność. Do fizycznych symptomów zaburzenia lękowego mogę natomiast zaliczyć między innymi: drżenie rąk, pocenie się, przyspieszone bicie serca, szybki oddech, czy nadmierne napięcie mięśniowe. Warto do tego dodać jeszcze problemy trawienne, takie jak biegunki, zaparcia, czy brak apetytu.

– Co sprawia największe trudności w codziennym funkcjonowaniu osobom cierpiącym na zaburzenia lękowe?

Psychoterapeuta: To wszystko zależy od danego pacjenta. Jednak są pewne grupy lęków, z którymi często do mnie trafiają. Dotyczą one nawiązywania i utrzymywania relacji społecznych. Częste są również lęki związane z pracą, czy chodzeniem do szkoły. Niektórzy pacjenci boją się psów, a inni jeżdżenia samochodem.

Pacjenci często doświadczają również trudności w podejmowaniu decyzji, co może mieć negatywny wpływ na ich życie zawodowe.  Relacje społeczne mogą być ograniczone z powodu unikania sytuacji społecznych, a życie rodzinne może być utrudnione z powodu nadmiernego niepokoju i konfliktów rodzinnych. Najważniejsze jest to, że te lęki utrudniają pacjentowi funkcjonowanie. Wtedy dopiero mogę mówić o zaburzeniach lękowych i mu pomóc.

– Jakie są przyczyny zaburzeń lękowych?

Psychoterapeuta: Tutaj również nie ma jednej odpowiedzi. Częściowo może być za to odpowiedzialna genetyka. Gdy w rodzinie pacjenta zdarzały się wcześniej zaburzenia lękowe, to jest on na nie szczególnie narażony. Pozostałe możliwe przyczyny to między innymi życiowe doświadczenia, w szczególności te traumatyczne. Wśród nich mogę wymienić na przykład wypadek samochodowy, śmierć kogoś bliskiego, napad czy gwałt. Traumatyczne wydarzenia mogą odnosić się również do okresu dzieciństwa. Trzecią częstą przyczyną zaburzeń lękowych są zaburzenia neurochemiczne. Dotyczą one wytwarzania zwłaszcza serotoniny czy noradrenaliny. Ostatni powód to silny lub długotrwały stres.

– Czy przyczyny zaburzeń lękowych u dzieci i osób dorosłych są różne?

Psychoterapeuta: U dzieci i młodzieży przyczyny zaburzeń lękowych mogą obejmować problematyczne relacje rodzinne, presję rówieśniczą, czy niskie poczucie własnej wartości. Natomiast u osób dorosłych czynnikami stresogennymi mogą być praca, finanse, czy relacje osobiste.

– Czy zaburzenia lękowe mogą prowadzić do rozwijania się chorób fizycznych?

Psychoterapeuta: Niestety tak, bo podłożem zaburzeń lękowych jest silny lub długotrwały stres. Dlatego pacjenci mogą cierpieć na choroby układu krążenia, czy układu pokarmowego. Inne częste dolegliwości to migreny, czy zaburzenia hormonalne. Kortyzol je wyjątkowo rozregulowuje. Zaburzenia lękowe mogą również prowadzić do depresji, czy uzależnień, jeśli nie są odpowiednio leczone.

– Skoro już mowa o leczeniu, to jakie są obecnie najpopularniejsze metody leczenia zaburzeń lękowych?

Psychoterapeuta: Najważniejszym sposobem radzenia sobie z lękiem jest psychoterapia. Praktycznie każdy nurt terapii będzie dobry. To pacjent ma czuć się dobrze w danym nurcie a terapeuta powinien być odpowiednio przygotowany i miał doświadczenie w pracy z lekiem. Często wybierane przez psychoterapeutów nurty leczenia to terapie poznawczo-behawioralne (CBT), terapia poznawcza, terapia poznawczo-behawioralna skoncentrowana na traumie (CBT-T), terapia poznawcza skoncentrowana na akceptacji i zobowiązaniach (ACT). Gdy objawy zaburzenia lękowego są szczególnie nasilone, to polecam farmakoterapię. Wtedy stosuje się leki przeciwlękowe lub leki przeciwdepresyjne. Wracając jeszcze na chwilę do psychoterapii, to może być indywidualna lub grupowa. To ostatnia pozwala pacjentom dzielić się z innymi własnymi doświadczeniami. Łatwiej wtedy zrozumieć, że nie jest się z tym samemu.

– Jak psychoterapia online może pomóc osobie z zaburzeniami lękowymi?

Psychoterapeuta: Pacjent cierpiący na zaburzenia lękowe na psychoterapii online uczy się technik relaksacyjnych, takich jak techniki oddechowe, czy medytacja. One pozwalają zmniejszyć nie tylko sam lęk, ale również jego fizyczne objawy. Otrzymuje również profesjonalne wsparcie w identyfikowaniu nieracjonalnych przekonań i lęków.

– Bardzo dziękuję za ciekawy wywiad i mnóstwo merytorycznej wiedzy.

Jeśli chcesz poznać czy Twój poziom lęku jest niski, umiarkowany czy wysoki, rozwiąż nasz krótki test online: TUTAJ

Zachęcamy również osoby cierpiące na zaburzenia lękowe do skorzystania z konsultacji online.

Jeśli potrzebujesz konsultacji psychiatrycznych umów się na wizytę do dra GRZEGORZA JABŁOŃSKIEGO

Jeśli chcesz porozmawiać z psychologiem skorzystaj z wizyty u LUIZY ŁUKASZEWICZ

Potrzebujesz psychoterapii? Umów się z:

ANITĄ KRAKOWIAK

AGATĄ KARPIŃSKĄ

Lub skontaktuj się z nami pod numerem 577 003 838. Nasz Zespół chętnie pomoże w wyborze terapeuty online.

Zapraszamy!

Zespół PsychoPark.pl

lęk i relacje osobiste i zawodowe

Jak lęk wpływa na relacje osobiste i zawodowe?

Każdy, kto cierpi na zaburzenia lękowe, doskonale wie, jak negatywnie mogą one wpływać na całe życie. Relacje osobiste i zawodowe, często nie wyglądają tak, jakbyśmy tego chcieli. Lęk powoduje prawdziwe problemy w komunikacji. W związku mogą pojawić się ból, cierpienie, czy chłód emocjonalny.

Jeśli chcesz dowiedzieć się czy Twój poziom lęku jest niski, umiarkowany czy wysoki, rozwiąż nasz krótki test online: TUTAJ

Dowiedz się, jak dokładnie lęk wpływa na relacje osobiste i zawodowe. Czy są jakieś sposoby, żeby je polepszyć i znowu cieszyć się życiem? Podpowiadamy!

Jak lęk wpływa na życie osobiste?

Niepokój i lęk zdecydowanie nie są najlepszymi przyjaciółmi życia prywatnego. Często nawet nie masz świadomości, jaka jest przyczyna tego, że w Twoim związku zaczyna dziać się źle. Zaburzenia lękowe naprawdę potrafią niszczyć relacje. Lęk sprawia, że masz często gorszy nastrój, nie czujesz wsparcia partnera. Czujesz się niezrozumiany i niekochany. To zabija całe pożądanie i bliskość.

Wynika to stąd, że lęk wprowadza w tryb ostrzegawczy. Nawet w pozornie błahych wydarzeniach ciągle dostrzegasz niebezpieczeństwo. Nie masz zaufania do swojej drugiej połówki. Ciągle martwisz się tym, że Cię zdradzi lub zostawi.

Zaburzenia lękowe powodują, że widzisz rzeczywistość w zniekształcony sposób. Wszędzie Twoje oczy są w stanie zobaczyć wyłącznie złe i groźne rzeczy. Niestety zarażasz tym otoczenie. Inni ludzie albo zaczynają patrzeć na związek tak samo jak Ty lub po długiej walce poddają się i odchodzą.

Lęk sprawia, że zaczynasz odczuwać wyłącznie negatywne emocje. Możemy wśród nich wymienić między innymi: smutek, złość, strach czy irytację. To zmienia sposób, w jaki zaczynasz komunikować się z otoczeniem. Zaczynasz tracić do ludzi cierpliwość. Czujesz, że Cię nie rozumieją. Uważasz, że wszyscy tylko czyhają, żeby zrobić Ci krzywdę. Nie masz do nich za grosz zaufania. Niszczysz jedną relację osobistą za drugą. Często jesteś zdania, że to wyłącznie wina otoczenia, a nie Twoja.

Jednak musisz mieć świadomość tego, że nieufność wobec partnera, czy zwyczajnie gorszy dzień, od czasu do czasu zdarza się każdemu. Gdy w Twoim przypadku staje się to normą – zaczynają się problemy. Jeżeli zauważasz, że przez cały czas odczuwasz silny lęk (tak zwany lęk uogólniony), pomyśl o zapisaniu się na konsultację psychologiczną online. Być może cierpisz na zaburzenie lękowe, które mogą mieć negatywny wpływ na całe Twoje życie.

Jak lęk niszczy związek?

Chociaż każda osoba jest inna, ma odmienne doświadczenia, to w przypadku niszczenia związków przez lęk, możemy dostrzec pewnego rodzaju schemat. Sprawdź, czy nie dotyczy on również Twoich relacji osobistych.

Nie zawsze jest tak, że masz świadomość, że cierpisz na zaburzenie lękowe. Myślisz, że po prostu taki jesteś i koniec. Nawet nie myślisz o tym, żeby zapisać się na psychoterapię online. Wtedy nic dziwnego, że każdy Twój związek jest nieszczęśliwy i szybko się kończy.

Bywa również tak, że Twoje zaburzenie lękowe zaczyna się rozwijać pod wpływem nieprzyjemnych lub tragicznych wydarzeń w życiu. Silny stres często stanowi zapalnik do ujawnienia się zaburzenia lękowego. Wtedy łatwiej jest je zdiagnozować. Twoje otoczenie od razu dostrzega, że coś jest nie w porządku. Zmieniasz się na niekorzyść. Jesteś smutny, przybity i wszystkiego się boisz. Przez cały czas odczuwasz lęk i niepokój. Nieustannie się zamartwiasz. Nawet wtedy, gdy nic złego się nie wydarzyło.

Wtedy partner może próbować Cię ratować. Chociaż bardziej adekwatnym określeniem byłoby: mądrze wspierać. Pierwszym krokiem, jaki powinien wykonać jest oczywiście wsparcie Cię w zapisaniu się na konsultację psychologiczną online. Dzięki temu otrzymasz mnóstwo wsparcia od wykwalifikowanego specjalisty.  

Lęk w związku może prowadzić do zachowań unikających, generować niepotrzebne kłótnie, czy prowadzić do uzależnienia emocjonalnego. To wszystko nie jest dobre dla nikogo. Dlatego, gdy czujesz, że potrzebujesz wsparcia psychoterapeuty, nie wstydź się o nie poprosić.

Jak lęk wpływa na życie zawodowe?

Już doskonale wiesz, jak zaburzenie lękowe, może niekorzystnie działać na Twoje życie prywatne. A co z pracą? Tutaj również lęk może przyczyniać się do wielu, poważnych problemów. To smutne i niepokojące, ponieważ spędzasz w niej co najmniej 1/3 czasu w ciągu doby. Gdy chodzenie do pracy budzi w Tobie wyłącznie negatywne emocje, szybko może dojść do wypalenia zawodowego.

Jeżeli praca jest całym Twoim życiem i jednocześnie odczuwasz związane z nią lęki, to będzie Ci szczególnie trudno. Cały czas myślisz o tym, co może pójść nie tak i niepotrzebnie się nakręcasz.

Co możesz zrobić, żeby zniwelować lęki związane z pracą? Na pewno udawanie, że problem nie istnieje, w niczym Ci nie pomoże. Gdy odczuwasz ciągły lęk, będzie to negatywnie wpływało na całe Twoje zdrowie. Stres powoduje między innymi choroby układu krążenia. Będzie również zmniejszał Twoją wydajność na stanowisku pracy i negatywnie wpływał na kontakty z innymi pracownikami. Może nawet już się z tym wszystkim zmagasz i nie wiesz, co robić dalej?

Co sprawia, że boisz się pracy?

Nie możemy tutaj wymienić jednej przyczyny, która odnosiłaby się absolutnie do każdego pracownika. To, jak reagujesz na pracę zależy od Twoich indywidualnych predyspozycji, od podatności na stres, oraz od zakresu obowiązków.

Wiele osób na co dzień nie stresuje się swoją pracą, ale w momencie, gdy muszą na przykład wygłosić prezentację wtedy paraliżuje je lęk. Czują, że sobie z tym nie poradzą. Często trzęsą im się ręce, plącze język, nie mogą znaleźć odpowiednich słów. Jeżeli Ty również do nich należysz, dobrym rozwiązaniem będzie ćwiczenie przed lustrem lub wygłoszenie przemówienia przed rodziną.

Pozostałe często odczuwane lęki związane z pracą to lęk przed odpowiedzialnością, krytyką i pytaniami.

Jak radzić sobie z lękiem przed pracą?

  • Zastanów się na spokojnie, czy to, czego się boisz naprawdę może się wydarzyć. Wiele lęków bywa nieuzasadnionych.
  • Doceniaj siebie nawet za drobne sukcesy w pracy.
  • Pokonaj lęk przed publicznymi wystąpieniami.
  • Dbaj o swoje życie osobiste.
  • Pomyśl o zmianie miejsca pracy.

Te wszystkie wymienione powyżej sposoby mają na celu zwiększenie Twojej pewności siebie i zmniejszenie odczuwanego lęku. Pamiętaj zawsze, że gdy on Cię przytłoczy, to możesz zawalczyć o siebie i zapisać się na rozmowę z psychologiem online, psychoterapię online lub na wizytę psychiatryczną.

Jeśli potrzebujesz konsultacji psychiatrycznych umów się na wizytę do dra GRZEGORZA JABŁOŃSKIEGO

Jeśli chcesz porozmawiać z psychologiem skorzystaj z wizyty u LUIZY ŁUKASZEWICZ

Potrzebujesz psychoterapii? Umów się z:

ANITĄ KRAKOWIAK

AGATĄ KARPIŃSKĄ

Jeśli chcesz poznać czy Twój poziom lęku jest niski, umiarkowany czy wysoki, rozwiąż nasz krótki test online: TUTAJ

Zapraszamy!

Zespół PsychoPark.pl

Czy Święty Mikołaj istnieje? – czyli jak rozmawiać z dzieckiem o trudnych tematach

Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie wczorajsza rozmowa z moim prawie sześcioletnim synem.

Wrócił uradowany z przedszkola i oznajmił:
– Był dzisiaj u nas Mikołaj!
– No i jak? Opowiadaj! Zaśpiewaliście mu tę piosenkę, której się ostatnio uczyliśmy?
– Noooo… nie zdążyliśmy. Zostawił nam prezenty i uciekł.
– Opowiesz mi o tym? Przyszedł i co było dalej?
– Michał zapytał go, czy przyjechał saniami. A on powiedział, że sanie mu się popsuły i przyjechał furą. BUGATTI!!!! Ro-zu-miesz???!!!
– I co było dalej?
– Poszliśmy do okna, żeby zobaczyć Bugatti. Nigdy nikt nie widział takiej fury. Ale chyba zaparkował z drugiej strony, bo nie było nic widać. A Panie nie pozwoliły nam wyjść, żeby zobaczyć.
– OK. Inne dzieci też chciały zobaczyć auto Mikołaja?
– Tak! Potem Asia powiedziała, że Mikołaj to ściema. A Adelka, że Mikołaj już dawno umarł. A Kostek powiedział, że jego tata powiedział, że każdy może być Świętym Mikołajem. Wystarczy chcieć.
– A co na to Panie?
– Pani Ania robiła zdjęcia a pani Ola powiedziała, że Mikołaj przychodzi tylko do grzecznych dzieci. I Janek zaczął krzyczeć, że nie ma takiego słowa jak grzeczne dzieci i że wszystkie dzieci są grzeczne, tylko każde inaczej.
– Taaak, nasze przedszkolaki potrafią być wyjątkowe… – pomyślałam
-I Mikołaj zostawił prezenty i poszedł. Patrzyliśmy czy Bugatti będzie jechało, ale nie jechało… Pewnie pojechał w drugą stronę. A ten Mikołaj to chyba naprawdę ściema, bo wczoraj na angielskim pani Monika przebrała się za Mikołaja.
– A skąd wiesz?
– Bo spadła jej broda! To kto ma rację??

Wyszłam do kuchni, żeby pozbierać myśli. Uśmiechnęłam się na myśl o minie biednego Mikołaja w starciu z grupą przedszkolaków. Musiałam sprawdzić sama ze sobą jak się czuję z tym, że oto właśnie nadszedł ten moment, kiedy mit Mikołaja odchodzi w niebyt. Przyszło do mnie takie wspomnienie z dzieciństwa: byłam mniej więcej w wieku mojego syna. Bardzo, ale to bardzo czekałam na Mikołaja, pilnowałam drzwi, komina, wydawało mi się, że wszystko mam pod kontrolą i tym razem mi się nie wymknie. Mama poprosiła mnie o przyniesienie czegoś z pokoju brata. Kiedy otworzyłam drzwi ogarnął mnie potworny ziąb, zobaczyłam otwarte na oścież okno a na podłodze pod oknem pełno prezentów. Do dziś pamiętam płatki śniegu wpadające przez okno. Byłam prawdziwie zdruzgotana, że znowu mi się nie udało. Przez przynajmniej dwie doby wyrzucałam sobie, że nie przewidziałam kanału wrzutu przez okno. Postanowiłam, że za rok zaangażuję brata i inne dzieciaki i kolejnym razem Święty nam nie umknie niezauważony. Jakież było moje zdziwienie, kiedy na kilka dni przed kolejnymi świętami, otworzyłam szafę mamy i moim oczom ukazał się stos prezentów. To było podwójne rozczarowanie- raz, że to dorośli organizują prezenty, dwa- straciłam rok na planowaniu czegoś, co z góry skazane było na porażkę… Najważniejsze w tej historii było to, że na pytanie „co tu jest grane?” zostałam zostawiona bez odpowiedzi. Pamiętam, że jeszcze długo wszystkie słowa rodziców cedziłam przez sito „świątecznej afery”.

Tymczasem mój syn wydawał się zupełnie nieprzejęty i mało zainteresowany tym, kim ten człowiek z brodą był w rzeczywistości.
Pierwsza myśl- wow! Współczesne dzieci są całkiem inne.
Druga- co mu powiedzieć? Coś powiedzieć muszę. Z całą pewnością nie chciałam zostawiać mojego syna bez wyjaśnień. Nie chciałam stracić jego zaufania. Jak odpowiedzieć na pytanie, kto miał rację?

Dalszą część naszej rozmowy zostawię na koniec tego artykułu, tymczasem przeanalizujmy, co tu się wydarzyło:

Asia powiedziała, że Mikołaj to ściema.

Można by to nazwać bardziej elegancko, na przykład mitem, niewinnym kłamstwem, ale faktem jest, że snując opowieści o staruszku z brodą, który co roku wsiada do swoich sań zaprzęgniętych w latające renifery i w jedną noc dostarcza prezenty wszystkim dzieciom na całym świecie to… ściema. I to grubymi nićmi szyta, bo zawsze przychodzi taki moment, kiedy dziecko zaczyna wątpić i zadawać niewygodne pytania: A jak on się mieści w kominie? A jak te wszystkie prezenty mieszczą się w tak małych saniach? A skąd on wie, że już jest pierwsza gwiazdka skoro są chmury i gwiazd nie widać?
Oczywiste jest, że relacje z dziećmi powinny być oparte na szczerości, jednak przekazanie dziecku i podtrzymywanie mitu Świętego Mikołaja jest kuszące i, w większości przypadków, niegroźne. Święta to czas magiczny i zrozumiałe jest, że chcemy magię tych Świat przekazać naszym pociechom, a Mikołaj jest nierozerwalną częścią tej magii. Jest tradycją. Dzięki Mikołajowi tworzymy rodzinne rytuały, uczymy oczekiwania, pobudzamy wyobraźnię, czarujemy wspomnienia. Jednak zdarza się, że używamy mitu Mikołaja w niewłaściwy sposób: do szantażu czy wymuszania na dziecku określonego zachowania. Zachowuj się porządnie, bo Mikołaj patrzy! Jak będziesz niegrzeczny to dostaniesz rózgę! Brzmi znajomo? Ten rodzaj komunikacji bazuje na strachu, buduje motywację zewnętrzną, uczy przekupstwa, a posłuszeństwo wynagradza podarunkami.

Kiedy dziecko zaczyna wątpić i zadaje sakramentalne pytanie o to, czy Mikołaj rzeczywiście istnieje, jest to dla nas sygnał, że jest już gotowe na poznanie prawdy. Dalsze podsycanie nieprawdy może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego- w postaci rozczarowania i braku zaufania do słów rodziców. To wyraźny sygnał, że nasze dziecko jest już na tyle zdolnym obserwatorem otaczającego świata i na tyle „dorosłe”, że z powodzeniem udźwignie słowa Adelki.

Adelka powiedziała, że dawno umarł.

No bo umarł. Pierwowzorem uśmiechniętego, rubasznego brodacza był, żyjący w IV wieku, biskup z Miry. Kilkulatkowi wystarczy komunikat, że ten człowiek żył dawno temu, pomagał innym ludziom, był dobry, otwarty i życzliwy. Ten Mikołaj, którego dzisiaj znamy, to postać bajkowa, ale bardzo ważna, bo uczy nas umiejętności dzielenia się i sprawiania radości. W tym miejscu można skorzystać z książeczek, które opowiadają prawdziwą historię świętego Mikołaja. Można odnieść się do naszej religii. Można też opowiedzieć o siedzibie współczesnego Mikołaja w Laponii, która istnieje po to, aby podtrzymywać świąteczne tradycje, do którego dzieci z całego świata mogą pisać listy, które istnieje dla naszej przyjemności i zabawy.

A Kostek powiedział, że każdy może być Świętym Mikołajem.

Bo może. Razem zastanówcie się, co to może oznaczać. Odwołując się do dobroczynności i potrzeby dzielenia się z innymi, warto dziecku opowiedzieć, że na świecie jest wielu ludzi, którzy nie mogą pozwolić sobie na prezenty, wystawne święta, czasami nawet nie wystarcza im pieniędzy na codzienne życie. Właśnie dlatego każdy może być Świętym Mikołajem bo święta to magiczny czas dzielenia. Zaproponuj dziecku dołączenie do jakiejś lokalnej akcji charytatywnej i przygotujcie wspólnie prezent dla innego dziecka. Dzielenie się dobrem to nie tylko rzeczy materialne. To też dobre uczynki. Wspólnie możecie pojechać do schroniska i wyprowadzić psiaki na spacer albo zrobić zakupy starszej, samotnej sąsiadce. Możliwości jest wiele, ważne żeby dziecko poczuło, że dzieląc się dobrem, sprawia radość nie tylko osobie obdarowanej, ale także sobie. I koniecznie porozmawiajcie o emocjach, jakie towarzyszą pomaganiu innym.

Janek zaczął krzyczeć, że nie ma takiego słowa jak grzeczne dzieci.

„Grzeczne” dziecko to temat na oddzielny artykuł. Kiedy kilkulatek zadaje pytanie co to znaczy, że ktoś jest grzeczny lub niegrzeczny można powiedzieć mu, że niektórzy dorośli czasami używają takiego słowa, kiedy dziecko zachowuje się inaczej niż by tego chcieli. Na przykład, kiedy pani w przedszkolu mówi, że jest czas na obiad i trzeba posprzątać salę a dzieci zamiast brać się za układanie zabawek na półkach biegają, rzucają się pluszakami i w efekcie robi się jeszcze większy bałagan. Albo, kiedy mama rozmawia przez telefon a dziecko krzyczy bo chce ciastko i nie pozwala jej spokojnie załatwić sprawy. Wtedy dorośli używają określenia „niegrzeczny”. Bo chcieliby, żeby w tym momencie dziecko zaczęło sprzątać i poszło umyć ręce przed obiadem albo pobawiło się obok w ciszy i pozwoliło mamie skończyć rozmowę. I, że na dobrą sprawę, słowo „niegrzeczny” jest nie o nim a o sytuacji, która dorosłemu wymknęła się spod kontroli.

– To kto ma rację??

Wszyscy mają rację. Asia, Adelka, Kostek i Janek. I pani Monika miała rację, kiedy przebrała się za Mikołaja. Chciała sprawić, żeby nauka angielskiego była weselsza. (zdjęcie w załączeniu)

Czy Święty Mikołaj istnieje?

To była długa rozmowa.

Początkowe rozczarowanie mieszało się z ekscytacją, kiedy ustalaliśmy, że zrobimy jakieś małe upominki mieszkańcom pobliskiego Domu Seniora. A mi wraz z upływem kolejnych minut spadał ciężar z serca.

Na koniec usłyszałam coś, czego się nie spodziewałam.
– Dziękuję mamo, że mi powiedziałaś. Teraz już wiem, dlaczego mam na imię Mikołaj. Teraz będę pomagać innym.

Jak rozmawiać z dzieckiem o trudnych sprawach?

Maluchom często miesza się fikcja z rzeczywistością. Obalenie mitu Świętego Mikołaja jest dla kilkulatka sprawą trudną. Nagle musi zrozumieć, że coś co do tej pory było oczywistością, nie istnieje. Jest kreacją dorosłych.

To co najważniejsze- nie unikajmy tematów trudnych. To nam jest trudno. Dziecko zasługuje na wyjaśnienia. Nie odkładajmy rozmowy na „lepsze czasy”. Zbywając dziecko komunikatem „porozmawiamy o tym później” czy „jak będziesz starszy to sam się dowiesz” pokazujemy dziecku, że jego świat nie jest dla nas ważny. Słysząc takie słowa buduje w sobie przekonanie, że problemy zaprzątające jego myśli, powinno rozwiązywać samo, na własną rękę, a próba uzyskania odpowiedzi jest przyczyną kłopotów czy niezadowolenia rodziców. Podejmując rozmowę na trudne, ale ważne dla dziecka tematy, uczymy je mówienia u uczuciach, emocjach i o tym co nas boli.

Nasz przekaz, to co mówimy i w jaki sposób mówimy, powinien być dostosowany do wieku i zdolności poznawczych naszego dziecka. Inaczej będziemy rozmawiać z czterolatkiem a inaczej z uczniem wczesnych klas szkoły podstawowej. Przekazanie zbyt wielu informacji złości dziecko i tworzy konflikt komunikacyjny. Nie można też wpaść w pułapkę zbyt prostego przekazu. Wielu rodziców uważa, że ich kilkuletnie dziecko jest jeszcze za małe na poważne tematy, na pewno nie zrozumie, więc po co w ogóle zaczynać rozmowę?

Zamiast monologu przejdźmy na dialog- współpracujmy z dzieckiem, na bieżąco oceniajmy jego reakcje, słuchajmy co czuje i pytajmy czego faktycznie oczekuje. Dajmy dziecku przestrzeń na wyrażenie uczuć i spostrzeżeń. Zaopiekujmy emocje. Dajmy dziecku czas na poukładanie sobie nowych treści.

Jeśli masz do przekazania dziecku jakiś trudny komunikat i nie masz na tą rozmowę odwagi, pomysłu, przestrzeni emocjonalnej zapraszamy Cię do skorzystania z profesjonalnego wsparcia. Zasięgnij porady u pedagoga czy psychologa online. Z całą pewnością profesjonalista wesprze Cię, doda odwagi, pomoże ustalić cel takiej rozmowy i podpowie strategie, jakich warto użyć aby ta rozmowa była dla całej Waszej rodziny szczera i bezpieczna.

Odwagi!

Edyta

Nie zostawiłeś swojego wózka tak po prostu, prawda?

Nie zostawiłeś Swojego Koszyka ?

Zauważyliśmy, że zostawiłaś/eś produkty w koszyku. Czy coś Cię zatrzymało? Mamy nadzieję, że wrócisz, dlatego mamy dla Ciebie specjalny kod rabatowy: SZANSA -15%. Wystarczy, że wpiszesz go podczas składania zamówienia, a automatycznie naliczymy zniżkę. Nie zwlekaj, bo oferta jest ograniczona czasowo!

Przejdź do treści